KJS Grand Prix Auto Show Poland 2009, czyli Rally Barbórka Bis

Kolejna impreza ukończona, jednak jestem bardzo niezadowolony. To był mój najgorszy start. Od samego początku były problemy. Jak nie kapeć przed startem, to moja postawa która wykazywała się totalnym brakiem chęci do walki… Skończyło się tym, że ostatnią próbę przerobiłem w nieudane lekcje driftingu, strata uuu przeogromna. Najbardziej przestraszyłem się, zapasowej opony która miała wyższy profil i bieżnik był odwrotnie do kierunku rotacji, miałem obawy co do trakcji samochodu, druga pętla dopiero mnie upewniła, że można w takiej konfiguracji jechać szybciej. Wszystkie poza jednym odcinkiem posiadały wąskie nawroty, które zawsze robiłem z cofaniem. Hamulec ręczny był za słaby i nie blokował kół, do tego moje umiejętności nawracania są zerowe. Być może mój brak woli walki był spowodowany gorączką którą odkryłem po powrocie z imprezy, 38.5 uu rozwaliło mnie na maxa + inne mało przyjemne objawy. Nie pojechałem na super próbę, choć już zmieniłem opony w brzdącu. Grypa żołądkowa to koszmar… leże w łóżku kilka godzin i mam już tego dość ;)

Gratuluje Adamowi i Krzyśkowi dobrego wyniku, jesteście coraz częściej powtarzalni to dobry znak ;) – u mnie nastąpił regres. Antek i Paweł, respekt na slikach daliście świetnie radę, ducha bojowego było widać na Żeraniu :D

Mam kilka zdjęć które robiła Karolina, jutro jak mi się poprawi (mam nadzieję), wrzucę tutaj.

Aktualizacja: Dodałem zdjęcia. Praktycznie każda załoga obecna na poniższych fotkach ma dłuższe serie. Jeżeli jesteś zainteresowany całą serią proszę o maila z numerem załogi.

Straciłem kontakty telefoniczne

Z powodu cholernej awarii softu w iPhonie, straciłem wszystkie telefony do osób które wpisałem po sierpniu 2008 roku, czyli od cholery i jeszcze więcej…

Złośliwość rzeczy martwych. Kilka dni temu reinstalowałem system w komputerze i nie wykonałem kopii bazy z iPhone jaką zrobił iTunes. Większość rzeczy mam tak po konfigurowane, że kopie, ustawienia trzymane są na innym bezpiecznym dysku. Dzisiaj aktualizowałem jedną aplikację i padł mi totalnie telefon, musiałem zrobić ‚restore’, tylko jak się okazało ostatnia kopia jaką posiadałem po wyczyszczeniu systemu była z 08.2008…

W dupnym iTunes nie można zdefiniować innego miejsca do tworzenia kopii zapasowych. Najbardziej wkurzający program jaki można mieć. Co z tego, że w domu specjalnie postawiłem macierz (raid) dla bezpieczeństwa skoro, jabłkowym badziewiem nie mogę tam wykonać kopii automatycznie…