Awaria stoje, 79km od Warszawy

20110710-113552.jpg

Wracajac z Karolina z Głogowa, cudem spotkaliśmy po drodze Krzyska który wracał z Budapesztu, zabral Karoline do domu. Ja czekam na pomoc drogowa, zalaczona na zdjeciu czesc unieruchamia auto calkowicie, pasek klinowy trzyma sie na wloskach ;-).
Jestem chyba w czepku urodzony…. przedwczoraj wykupilem oc+ac+assistance a dzisiaj 80km od Warszawy pierwszy raz korzystam z tego pakietu (ogolnie w calej samochodowej karierze). Dodam ze w przypadku, braku mozliwosci naprawy w najblizszym aso moga mnie holowac do 150km. W ten weekend zrobilem juz jakies 850km… Mam szczescie w nieszczesciu :-)))
Jutro zamawiam kolo, pasek i zaciagam auto do warsztatu. Na zlosc drugie (rajdowka) zostala w garażu, więc jutro rowerkiem do Piaseczna ;-)

W taki oto sposob przemily weekend konczy sie testowaniem ubezpieczenia :-)))

Dobrej nocy zycze, ja jeszcze poczekam ok 45min na pomoc dojade do domu i kima.

Aktualizacja:
Jest 2:00, jestem juz w domu. Dwie i pol godziny, calkiem dobry czas ;-)

4 myśli nt. „Awaria stoje, 79km od Warszawy”

  1. Generalnie trasa jest kapitalna (piszę o tej przez Jarocin), ale pech chyba musi zrównoważyć nadmierną satysfakcję ;)

  2. Miałem niedawno podobną sytuację jadąc w Bieszczady. Jak miło, że nie tylko mi to zjawisko nie jest obce… na szczęście obyło się bez remontu silnika :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *