Rower – „come back” !!!

Po 2 latach przerwy, spowodowanej kontuzją, wskoczę na rower. Kilka rozmów z lekarzami, mniej bóli w kostce i mogę spróbować.
Zmęczyć się, mknąć przez las najchętniej nocą ;) mała lampka oświetlająca tylko kilka metrów do przodu daje efekt jak by się pędziło ze 120km/h, a tym czasem licznik pokazuje może z 25-30km/h. Dwa lata temu udawało mi się utrzymywać tętno na poziomie 180 przez 50 min ciągłej jazdy, bez utraty mocy, teraz jak dobije do 160 to będę bliski zawału :D

Jeżeli kostka wytrzyma i będę mógł jeździć to znaczy że pozbędę się kilku zbędnych kilogramów :)
W stylu jazdy na pewno zmieni się jedna rzecz :) tor jazdy :D haha na bardziej rajdowy – ciekawe kiedy pojawią się pierwsze kraksy i siniaki.

Las Kabacki zapewne stęsknił się za mną ;) Rower wraca z garażu na balkon :)

Jedna myśl nt. „Rower – „come back” !!!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *