Archiwa tagu: telefon

Straciłem kontakty telefoniczne

Z powodu cholernej awarii softu w iPhonie, straciłem wszystkie telefony do osób które wpisałem po sierpniu 2008 roku, czyli od cholery i jeszcze więcej…

Złośliwość rzeczy martwych. Kilka dni temu reinstalowałem system w komputerze i nie wykonałem kopii bazy z iPhone jaką zrobił iTunes. Większość rzeczy mam tak po konfigurowane, że kopie, ustawienia trzymane są na innym bezpiecznym dysku. Dzisiaj aktualizowałem jedną aplikację i padł mi totalnie telefon, musiałem zrobić ‚restore’, tylko jak się okazało ostatnia kopia jaką posiadałem po wyczyszczeniu systemu była z 08.2008…

W dupnym iTunes nie można zdefiniować innego miejsca do tworzenia kopii zapasowych. Najbardziej wkurzający program jaki można mieć. Co z tego, że w domu specjalnie postawiłem macierz (raid) dla bezpieczeństwa skoro, jabłkowym badziewiem nie mogę tam wykonać kopii automatycznie…

iPhone i przed pokazowy szum blogosfery

Już mi się nie chce czytać tych wszystkich nagłówków i przypuszczeń co do tego jaki będzie następny iPhone. Za kilkanaście minut zacznie się impreza na której zostanie zaprezentowany nowy model. Większość dzienników publikuje zdjęcia które później określa mianem „fake”, sztuczne nabijanie sobie ‚klienteli’ ;) Jedno muszę przyznać spece z Apple to mistrze marketingu, potrafią sprzedawać i budować całą otoczkę wokół produktu.

Co do telefonu aktualny model, który w sumie użytkuje od ponad 9 miesięcy jest zarówno godny pochwał, ale i tyle samo krytyki dostanie.

iPhone ma jedną podstawową wadę, zrywa połączenia, a szczególnie kiedy zmieniają się BTS’y – czyli stacje bazowe gsm. To irytująca rzecz, jedziesz samochodem i ciach, koniec rozmowy. Telefon przynajmniej czuję się winny i sam oddzwania po zerwanym, z jego przyczyny, połączeniu. Drugim ogromnym minusem jest EDGE – czyli prędkość połączenia, trzecim minusem brak wbudowanej obsługi MMS’ów, czwartym i najgłupszym wg mnie jest ograniczenie bluetootha tylko do słuchawki. Idiotyzm, sprzętowo ten telefon obsługuje bluetootha 2.0, tylko sterowniki są zablokowane. Domyślam się tylko, że było to związane z polityką cenową w USA, abonament miał wliczony dostęp do internetu bez ograniczeń.

Teraz o plusach. Choć płaszczyzna jaką zajmuję nie jest najmniejsza, to jego grubość jest idealna. Wcześniej miałem Nokie, która gabarytowo była dużo mniejsza, jednak grubość była odczuwalną w kieszeni. iPhone po schowaniu w kieszeń, znika z naszej świadomości. Ekran, jego jakość jest wystarczająco zadowalająca moje oko. Pojemność: 8 GB w kieszeni, czy to na filmy czy to na muzykę. Wydaje mi się, że 90% sukcesu tego telefonu to właśnie oprogramowanie tworzone przez ludzi. Dodam że aby móc coś instalować należy mieć złamaną wersję telefonu – aktualnie robi się to jednym klikiem ziphone.org. Ilość oprogramowania rośnie logarytmicznie, niestety ma to minusy… ich jakość bywa okropna. Tak czy owak wielki pokłon dla twórców Installera (dodatku do instalacji/aktualizacji oprogramowania). Dobrą opcją jest Google Maps, z której już nie raz zdarzyło mi się skorzystać. Przeglądarka, która jest w miarę do zaakceptowania – brakuje obsługi flasha, choć tutaj chyba rozumiem producentów, moc obliczeniowa tego telefonu nie jest przystosowana do aktualnych wymogów działania Adobe Flash, a szczególnie do tego co robi 90% developerów w tej technologii. Podsumowując telefon jest wytrzymały, zaliczył mi już nie jeden upadek i choć ostatni zranił go mocno ;) – uszkodził się przycisk do regulacji głośności – wciąż działa bez problemu. Telefon napewno był innowacyjny i bardzo mocno wpłyną na trendy rynku.
iPhone to: telefon, odtwarzacz filmów i mp3, mini komputerek wraz z całą masą gadżetów wszelakiej maści. Choć czasami mnie denerwuje (głownie zrywaniem połączeń) jestem z niego zadowolony.

Czego oczekuje od nowej wersji: GPS (najlepiej z lokalnymi mapami), HSDPA, w pełni otwartego bluetootha, komercyjnego oprogramowania na wysokim poziomie (firmware 2 zapewni to), opcji telefonu jako przenośnej pamięci (działa ale trzeba mieć soft do tego), obsługi co najmniej Flash Lite, opcji podpięcia dowolnych słuchawek bez potrzeby jakiś bzdurnych przejściówek.