Ilekroć słucham tego kawałka mordka mi się śmieje. Dzisiaj trafiło mnie apogeum pozytywnego nastroju, dosadniej to określając: nadprodukcja hormonu szczęścia. W drodze powrotnej z pracy, wpadłem na pomysł nowej usługi „tuning nastroju”. Ujmując to, reklamowym skrótem, zabrzmi: „call to me, poprawię Ci nastrój.” ;)
Zapewne zaraz eksmitują mnie sąsiedzi, tylko nie wiem za co: czy za głośną muzykę, czy za fałszowanie słów?
„Baby, baby, baby… light my way
Oh, come on…
Baby, baby, baby…l ight my way”
No i stało się, już pukają w ścianę… ;) pora ściszyć.
Tak sobie szukam zdjęcia, które w jakiś sposób, mogłoby przedstawić nadprodukcję hormonu szczęścia i… pomyślałem, że najczystszą i najbardziej czytelna formą, jest zdjęcie szczęśliwego dziecka. Zdjęcia pochodzą z flickr.com
Tak tak, mam fazę na dzieci – to chyba wiek ;). Tylko hmm jeszcze się, z przyszła matką, nie spotkałem ;D, ale jak się już znajdziemy to… [plansza: "XXX"] i nic więcej nie napiszę ;)
Zobacz również:
- U2 – Ultraviolet (Light My Way) (26 maja, 2008)
- Jest już ciemno, ale wszystko jedno… cz. 2 (26 maja, 2008)
- Kinowy koncert U23D (18 maja, 2008)
- Jest już ciemno, ale wszystko jedno… cz. 1 (24 maja, 2008)
- O boże! i mówi tak, jak ja. (19 maja, 2008)
- Jest już ciemno, ale wszystko jedno… cz. 3 (16 czerwca, 2008)
- 38 Rajd Elmot, 4 Rajd Świdnicki 2010 (12 maja, 2010)






Komentarzy sztuk: 3. Dodaj swój! ↓
piękne zdjęcia :) lubię takie, bo przepełnia je radość chwili
tak są piękne :) pokazują dokładnie to co czułem
a do mnie twój tekst przemówił:)
zdj aż proszą o odwzajemnienie uśmiechu :D
pozdr
Napisz komentarz